Abba - Dancing Queen
You are the Dancing Queen, young and sweet, only seventeen.
Od dziś w końcu nie muszę już przerabiać końcówki tego wersu na ''fourteen'', ''fifteen'' albo ''sixteen'', co czyniłam od trzech lat.
To takie dziwne, a zarazem cudowne, mieć te siedemnaście lat. Pamiętam jak jeszcze niedawno byłam w czwartej klasie podstawówki i zazdrościłam wieku dziewczynom z gimnazjum. Teraz jestem starsza od osób z przedziału wiekowego trzynaście/piętnaście, ale jakoś to do mnie nie dociera. Alex, ale z Ciebie stara dupa.
Czas płynie, a zanim się obejrzę pewnie będę mieć już dwadzieścia pięć lat, potem czterdzieści, sześćdziesiąt i osiemdziesiąt. Co potem? The end.
O czym to świadczy? O tym, że nadszedł odpowiedni moment, aby się ogarnąć i zacząć czerpać radość z życia garściami. Później może być już za późno.
Happy birthday, Alex.
Nie warto za nadto zastanawiać się, co będzie potem - trzeba twardo trzymać się tego co możesz wykorzystać teraz. Trzymam kciuki za nowego bloga :-)
OdpowiedzUsuńOczywiście wszystkiego najlepszego, choć spóźnione. Mam nadzieję, ze blog rozkręci się tak, jak te o Hermionie ;) Życzę weny! ;]
OdpowiedzUsuńPS: wyłącz weryfikację obrazkową...
Wszystkiego najlepszego, Alex! Wiem, spóźnione życzenia, za co przepraszam. Cudowny blog, naprawdę wspaniały. Gdy czytałam ten post , czułam się tak, jakby to było o mnie pisane. Trzymam kciuki za bloga i życzę ogromnej weny!
OdpowiedzUsuń